Jan Marian Grzegorczyn: Sensem wszystkich działań są ludzie

środa, 26 wrzesień 2018 14:28
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Rozmowa z Janem Marianem Grzegorczynem, który w tegorocznych wyborach postanowił po raz kolejny ubiegać się o stanowisko wójta gminy Miękinia.

- Zbliża się koniec Pana kadencji. Jak określiłby Pan ten czas?

Trudny, pełen wyzwań, ale myślę, że dobry, bo większość z zaplanowanych zadań udało nam się zrealizować. Stworzyliśmy piękny, nowoczesny Zespół Szkolno-Przedszkolny, rozbudowaliśmy szkołę w Pisarzowicach, wybudowaliśmy boisko Orlik w Miękini, wybudowaliśmy i zmodernizowaliśmy wiele odcinków dróg, coraz więcej dróg jest oświetlonych, przy stacjach kolejowych wybudowaliśmy parkingi typu parkuj i jedź, uzbrajamy tereny aktywności gospodarczej, odnawiamy place zabaw, montujemy siłownie zewnętrzne.

W 2007 roku, gdy obejmowałem stanowisko wójta Gminy Miękinia, dochody gminy wynosiły zaledwie 25,8 mln zł, a w tym roku to już 90 mln.  Przed jedenastoma laty na inwestycje przeznaczono 2,14 mln zł, a w 2018 aż 43 mln zł. 

Zabiegamy przy tym wytrwale o środki zewnętrzne, unijne i krajowe. W ciągu 11 lat pozyskaliśmy w sumie 76 mln zł.

Dużo się wydarzyło…

- Gmina Miękinia rozwija się bardzo szybko i widać, że jest sprawnie zarządzana. Jaki jest przepis na sukces?

Sensem wszystkich działań są ludzie. Po pierwsze dlatego, że potrzeby i oczekiwania mieszkańców powinny przekładać się na konkretne inwestycje. Po drugie, dlatego, że do realizacji tych kluczowych przedsięwzięć, do zapewnienia prawidłowego wykonywania przez Gminę powierzonych jej prawem zadań potrzebni są kompetentni ludzie – urzędnicy, nauczyciele, pracownicy gminnych jednostek organizacyjnych i zakładów, strażacy i wiele innych osób, które swoją codzienną pracą przyczyniają się nie tylko do funkcjonowania Gminy, ale również do jej rozwoju.

W ciągu kilku lat udało mi się stworzyć zespół ludzi, którzy oprócz wiedzy i doświadczenia mają chęć do działania i podejmowania wyzwań. Dzięki temu łatwiej podejmować decyzje, nawet te najtrudniejsze. Współpraca z ludźmi musi się opierać na zaufaniu i szacunku. Bez tego nie da się zbyt wiele osiągnąć.

- I to tyle? To wystarczy?

Oczywiście, że nie. To jedynie podstawa dobrego i mądrego zarządzania. Na sukces trzeba pracować latami, próbować, wykorzystywać szanse na pozyskanie środków unijnych i krajowych, ale także przewidywać, jakie wyzwania czekają nas nie tylko za kilka lat, ale nawet kilkanaście, trzeba obserwować trendy i tendencje, aby jak najlepiej przygotować się do sprostania nadchodzącym wyzwaniom. Nie bez znaczenia jest także ogólna koniunktura gospodarcza, klimat polityczny, itp., ale to są czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu. Dlatego trzeba się koncentrować na tym, co można zmienić, poprawić, udoskonalić i …słuchać ludzi.

- Z perspektywy tych jedenastu lat, co było lub jest dla Pana najtrudniejsze w pracy wójta?

Trudno powiedzieć, bo w mojej pracy codziennie muszę podejmować niełatwe decyzje, które mają wpływ na życie mieszkańców. Nie wszystko możemy zrobić od razu, np. rozbudowa oświetlenia drogowego czy przebudowa dróg gminnych jest rozłożona lata. Co roku staramy się robić coraz więcej, ale proszę też pamiętać, że z każdym rokiem przybywa nam mieszkańców, powstają nowe osiedla, stąd skala potrzeb jest wciąż duża, mimo, że robimy naprawdę sporo. To jest bardzo duże wyzwanie. Już dzisiaj myślimy o rozbudowie nowo utworzonego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Lutyni, o budowie kolejnych żłobków, bo w ciągu zaledwie kilku lat zapotrzebowanie na tego typu placówki wzrosło bardzo wyraźnie. Nowe osiedla mieszkaniowe to w konsekwencji konieczność wybudowania nowych dróg i infrastruktury technicznej oraz zapewnienia dogodnego skomunikowania z regionem. Zamierzamy rozszerzyć współpracę z miastem Wrocław w ramach komunikacji międzygminnej, dzięki czemu pojawią się nowe połączenia autobusowe zapewniające bezpośredni transport do Wrocławia lub do stacji PKP zlokalizowanych w gminie Miękinia.

Największym wyzwaniem jest zatem szybko zmieniająca się rzeczywistość i generowane w związku z tym potrzeby, ale staramy się nadążać.

I myślę, że całkiem nieźle nam idzie.

- To znaczy, że nie zwalniacie tempa?

Nie ma takiej możliwości. Kto nie idzie do przodu, ten w rezultacie się cofa. Dopóki piłka w grze…

- Gramy

Tak jest.

-  I na tle innych gmin powiatu średzkiego na razie wygrywacie?

Nie rywalizujemy, po prostu robimy swoje, wykorzystujemy szanse i możliwości. Każda gmina ma swoją specyfikę i kierunki rozwoju. Oczywiście, miło jest wygrywać, ale najważniejsze, że udaje nam się zmieniać naszą gminę na lepsze i poprawiać jakość życia mieszkańców.

Z resztą, jesteśmy otwarci na współpracę z innymi gminami i powiatem średzkim, bo wspólnie zawsze można zrobić coś dobrego w szerszej skali.

- Czy Jan Marian Grzegorczyn to sprawdzony gospodarz?

Myślę, że tak.

- Dlaczego?

Dbam o tę gminę, jak o własny dom. Nie boję się wyzwań i trudnych decyzji, mam doświadczenie, wiedzę i ciągle dużo pomysłów do zrealizowania. Dlatego zdecydowałem ponownie ubiegać się o stanowisko wójta.

- I wygra Pan?

O tym zdecydują mieszkańcy już wkrótce.

Materiał sfinansowany przez KWW Jana Grzegorczyna 

Ostatnio zmieniany środa, 26 wrzesień 2018 14:35

Artykuły powiązane